wtorek, 8 grudnia 2015

Epilog

Po dwóch tygodniach kolejnych badań i obserwacji mogłam wyjść ze szpitala. Jednak nie było to najważniejszym wydarzeniem tych dwóch tygodni. Niall codziennie praktycznie mnie odwiedzał, ale nie było już tak samo. Ciągle myślami był gdzieś indziej... Dlatego po wyjściu ze szpitala, nie wróciłam do jego willi.
Moja mama z chęcią mnie przyjęła znowu pod swój dach, z siostrą zaczęłam się dogadywać i jest o wiele lepiej.

Kolejne dwa miesiące mijały spokojnie, nadal jestem z Niall'em w związku małżeńskim, ale nie chcę jak na razie wracać do jego domu. Odwiedza Alana co drugi weekend, ale praktycznie ze sobą nie rozmawiamy. Przestał się starać i błagać żebym do niego wróciła. Zmienił nastawienie, więc na pewno musiało się wydarzyć coś ważnego. Dlatego ja się dowiem co.

Mój syn ciągle uczy się czegoś nowego. Ma już 8 mscy, więc rośnie i to bardzo szybko. Zaczęłam szukać znowu pracy, mama opiekuje się swoim wnukiem, a ja będę utrzymywać naszą trójkę. Nie chcę wracać do firmy Malika i znowu każdego dnia widywać Niall'a i przypominać sobie jak to wszystko się zaczęło. Chcę zapomnieć o nim i gdy będę znowu na tyle silna, poprosić po raz kolejny o rozwód. Do tego czasu pozostanę Current Venus* i poradzę sobie ze wszystkim sama.

___________

Current Venus- tytuł bloga oznaczający 'współczesną kobietę'

Więc to jest króciutki Epilog. Jeśli się przestraszyłeś, że to koniec naszej historii zjedź notkę niżej, a wszystkiego się dowiesz. Do przeczytania! ♥

1 komentarz:

  1. Epilog genialny, świetny, wow! :D Szkoda, że to ostatni post tej części i nie wiadomo kiedy ciąg dalszy :/ Będę tęsknić i czekać z niecierpliwością :* Kocham <33333 <333 Mam nadzieje, że Amber i Niall'owi sie wszystko ułoży i oczywiście Alan'kowi :3 Po raz setny uwielbiam <3333 <333333

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic