One
Jak codziennie wyszłam ze szkoły i udałam się na parking. Tam znajomi czekali już w samochodzie. Zabrali mnie ze sobą pod dom Josh'a. Poszłam się przygotować do naszej kolejnej sesji, a oni siedzieli i rozmawiali. To nie tak, że nie miałam wyrzutów sumienia. Akurat sesje to nic takiego, ale codziennie zastanawiam się czy nie zrezygnować z tańca na rurze, ale nie zrobię tego. Tam mogę wyczekiwać przyjścia mojego ojca. A ciekawe jak zareaguje na wieść, że spał z własną córką. Czekałam tylko na to.
Weszłam do pokoju, gdzie było małe studio fotograficzne, poprawiłam przed lustrem jeszcze tylko zmysłową fryzurę i stanęłam przed obiektywem. Świetnie się bawiłam z ''przyjaciółmi''. Oni się śmiali, a ja byłam w centrum uwagi i bardzo mi się to podobało. Josh zrobił mi kilka erotycznych zdjęć, potem kazał mi pozować z David'em. On rozebrał koszulkę, a ja oparłam dłoń o jego klatę. Ładnie pachniał, ale chciałam to jak najszybciej skończyć. Na odwagę Victoria podała mi jedną działkę i piwo. Spożyłam wszystko jednym tchem i mogłam pozować dalej. Josh robił świetne ujęcia. Kiedy poszłam się przebrać spojrzałam na zegarek. Musiałam wychodzić, bo będę nieźle spóźniona. Ubrałam moje ciuchy i pożegnałam wszystkich znajomych. Udałam się parkiem do klubu nocnego. Pokazałam legitymację pracownika i weszłam na górę ubrać swoją seksowną bieliznę. Mój strój niewiele zakrywał.
*Retrospekcja*
-Kochanie wróciłam!
-Mama!- skoczyłam mamie na ręce i mocno się w nią wtuliłam. Tak bardzo stęskniłam się za jej ramionami. Byłam tydzień z nianią, bo matka miała służbowy wyjazd. Wtedy jeszcze była bizneswomen...
- Kochanie dzisiaj wynagrodzę ci te dni. Spędzimy razem cały wieczór, aż nie zaśniesz.- dała mi buziaka w policzek, poszła zapłacić opiekunce i się przebrać. Kiedy starsza pani wyszła, mama zaczęła robić naleśniki. Usiadłam na stołku barowym, takim wysokim i przyglądałam się ruchom mamy.
Teraz, kiedy mama straciła swoją firmę, oddała się pracy jako sprzątaczka, by zapewnić mi wszystko co najlepsze, a ja tak jej się odwdzięczam... Zrobię to tylko po to, by spotkać mojego ojca. Zemszczę się i wtedy odpuszczę. Opowiem mamie wszystko i mam nadzieję, że mi wybaczy.
Wyszłam na parkiet i zaczęłam kręcić, tym na co czekali faceci. Wkładali mi banknoty za gumkę z majtek i biustonosz. Zobaczyłam blondyna, który mnie obserwuje wzrokiem, jakby mnie pożerał. Podobało mi się to. Mężczyźni podawali mi coraz więcej alkoholu, który dodawał mi odwagi. W końcu blondyn poprosił mnie do jednego z pokoi. Zgoda przyszła mi równie dobrze jak taniec. Wzięliśmy klucz jednego z pokoi i ruszyliśmy holem. Blondyn otworzył drzwi i od wewnątrz zamknął je tak samo szybko. Wlecieliśmy na łóżko.
- Może chociaż powiesz jak masz na imię?
- Niall. Ale po co ci to do szczęścia.
- Żeby je krzyczeć podczas seksu- zaśmiałam się słodko
- okay... widzę jesteś bezpośrednia.
- Tak. Jestem Amber- powiedziałam i wpiłam mu się w usta. Nasze języki toczyły między sobą walkę, kiedy ja rozpinałam mu koszulę. Następnie na dywan poleciały jego spodnie, moja bielizna i jego bokserki. Odwróciłam go tak, że teraz ja siedziałam na nim okrakiem. Zaczęliśmy zmysłową, erotyczną zabawę. Z moich ust ciągle wydobywały się ciche jęki. Czasami krzyczałam jego imię, a on nie często się odzywał, ale można było usłyszeć jego przyspieszony oddech.
Rano obudziły mnie promyki słoneczne. Czułam, ze ktoś od tyłu mnie przytula. Odwróciłam się i się przestraszyłam. Leżał obok mnie całkiem ktoś inny... Odskoczyłam i poszłam się ubrać. Boże co ja robiłam jeszcze tej nocy...?
*Dwie godziny wcześniej, Niall*
Obudziłem się przez pukanie do pokoju. Kelner przyniósł nam śniadanie, które wczoraj zamówiłem. Ogólnie nie jestem romantykiem, ale ta dziewczyna miała w sobie coś...innego. Kiedy próbowałem posprzątać nasze ubrania z wczoraj z jej bielizny wyleciała legitymacja pracownika. Amber Miller... Rodzina mojego ojca się tak nazywała... O kurwa! To ona! Spojrzałem na nią i rzeczywiście była podobna do mojego ojca. Zostawił nas jak miałem kilka lat. Miałem teraz z nim kontakt, ale nie częsty. Wiem, że teraz ma 3 żonę. Chyba nie potrafi się ustatkować. Ubrałem szybko spodnie i koszulę, zbiegłem na dół. Zapłaciłem kelnerowi, by położył się obok niej. Wybiegłem z hotelu. Fuck to jest twoja siostra idioto! Ja pierdole... Nigdy więcej się tu nie pokarzę...
*Teraz, Amber*
Ubrałam się w łazience, kiedy wychodziłam ten facet już nie spał.
- Amber wszystko ok?
- yy.. muszę lecieć.- spojrzałam tylko na śniadanie, które tutaj stało i ubrałam jeszcze buty.- przecież to nie z nim spałam...- wyszeptałam w duchu tak, że prawie nic nie było słychać.
Wybiegłam z pokoju, w garderobie wzięłam wszystkie swoje rzeczy i wyszłam z hotelu. Poszłam do domu.
- Córeczko to ty?
- Tak mamo- nie pytaj gdzie byłam...
- Gdzie byłaś całą noc skarbie?
________________________________
ufff... 1 rozdział, a tyle sie wydarzyło. Przepraszam, ale nie chciałam was zanudzać. Więc kto spodziewał się, ze Niall będzie jej bratem? ♥
5 kom= next :)
Weszłam do pokoju, gdzie było małe studio fotograficzne, poprawiłam przed lustrem jeszcze tylko zmysłową fryzurę i stanęłam przed obiektywem. Świetnie się bawiłam z ''przyjaciółmi''. Oni się śmiali, a ja byłam w centrum uwagi i bardzo mi się to podobało. Josh zrobił mi kilka erotycznych zdjęć, potem kazał mi pozować z David'em. On rozebrał koszulkę, a ja oparłam dłoń o jego klatę. Ładnie pachniał, ale chciałam to jak najszybciej skończyć. Na odwagę Victoria podała mi jedną działkę i piwo. Spożyłam wszystko jednym tchem i mogłam pozować dalej. Josh robił świetne ujęcia. Kiedy poszłam się przebrać spojrzałam na zegarek. Musiałam wychodzić, bo będę nieźle spóźniona. Ubrałam moje ciuchy i pożegnałam wszystkich znajomych. Udałam się parkiem do klubu nocnego. Pokazałam legitymację pracownika i weszłam na górę ubrać swoją seksowną bieliznę. Mój strój niewiele zakrywał.
*Retrospekcja*
-Kochanie wróciłam!
-Mama!- skoczyłam mamie na ręce i mocno się w nią wtuliłam. Tak bardzo stęskniłam się za jej ramionami. Byłam tydzień z nianią, bo matka miała służbowy wyjazd. Wtedy jeszcze była bizneswomen...
- Kochanie dzisiaj wynagrodzę ci te dni. Spędzimy razem cały wieczór, aż nie zaśniesz.- dała mi buziaka w policzek, poszła zapłacić opiekunce i się przebrać. Kiedy starsza pani wyszła, mama zaczęła robić naleśniki. Usiadłam na stołku barowym, takim wysokim i przyglądałam się ruchom mamy.
Teraz, kiedy mama straciła swoją firmę, oddała się pracy jako sprzątaczka, by zapewnić mi wszystko co najlepsze, a ja tak jej się odwdzięczam... Zrobię to tylko po to, by spotkać mojego ojca. Zemszczę się i wtedy odpuszczę. Opowiem mamie wszystko i mam nadzieję, że mi wybaczy.
Wyszłam na parkiet i zaczęłam kręcić, tym na co czekali faceci. Wkładali mi banknoty za gumkę z majtek i biustonosz. Zobaczyłam blondyna, który mnie obserwuje wzrokiem, jakby mnie pożerał. Podobało mi się to. Mężczyźni podawali mi coraz więcej alkoholu, który dodawał mi odwagi. W końcu blondyn poprosił mnie do jednego z pokoi. Zgoda przyszła mi równie dobrze jak taniec. Wzięliśmy klucz jednego z pokoi i ruszyliśmy holem. Blondyn otworzył drzwi i od wewnątrz zamknął je tak samo szybko. Wlecieliśmy na łóżko.
- Może chociaż powiesz jak masz na imię?
- Niall. Ale po co ci to do szczęścia.
- Żeby je krzyczeć podczas seksu- zaśmiałam się słodko
- okay... widzę jesteś bezpośrednia.
- Tak. Jestem Amber- powiedziałam i wpiłam mu się w usta. Nasze języki toczyły między sobą walkę, kiedy ja rozpinałam mu koszulę. Następnie na dywan poleciały jego spodnie, moja bielizna i jego bokserki. Odwróciłam go tak, że teraz ja siedziałam na nim okrakiem. Zaczęliśmy zmysłową, erotyczną zabawę. Z moich ust ciągle wydobywały się ciche jęki. Czasami krzyczałam jego imię, a on nie często się odzywał, ale można było usłyszeć jego przyspieszony oddech.
Rano obudziły mnie promyki słoneczne. Czułam, ze ktoś od tyłu mnie przytula. Odwróciłam się i się przestraszyłam. Leżał obok mnie całkiem ktoś inny... Odskoczyłam i poszłam się ubrać. Boże co ja robiłam jeszcze tej nocy...?
*Dwie godziny wcześniej, Niall*
Obudziłem się przez pukanie do pokoju. Kelner przyniósł nam śniadanie, które wczoraj zamówiłem. Ogólnie nie jestem romantykiem, ale ta dziewczyna miała w sobie coś...innego. Kiedy próbowałem posprzątać nasze ubrania z wczoraj z jej bielizny wyleciała legitymacja pracownika. Amber Miller... Rodzina mojego ojca się tak nazywała... O kurwa! To ona! Spojrzałem na nią i rzeczywiście była podobna do mojego ojca. Zostawił nas jak miałem kilka lat. Miałem teraz z nim kontakt, ale nie częsty. Wiem, że teraz ma 3 żonę. Chyba nie potrafi się ustatkować. Ubrałem szybko spodnie i koszulę, zbiegłem na dół. Zapłaciłem kelnerowi, by położył się obok niej. Wybiegłem z hotelu. Fuck to jest twoja siostra idioto! Ja pierdole... Nigdy więcej się tu nie pokarzę...
*Teraz, Amber*
Ubrałam się w łazience, kiedy wychodziłam ten facet już nie spał.
- Amber wszystko ok?
- yy.. muszę lecieć.- spojrzałam tylko na śniadanie, które tutaj stało i ubrałam jeszcze buty.- przecież to nie z nim spałam...- wyszeptałam w duchu tak, że prawie nic nie było słychać.
Wybiegłam z pokoju, w garderobie wzięłam wszystkie swoje rzeczy i wyszłam z hotelu. Poszłam do domu.
- Córeczko to ty?
- Tak mamo- nie pytaj gdzie byłam...
- Gdzie byłaś całą noc skarbie?
________________________________
ufff... 1 rozdział, a tyle sie wydarzyło. Przepraszam, ale nie chciałam was zanudzać. Więc kto spodziewał się, ze Niall będzie jej bratem? ♥
5 kom= next :)
Wow... Ona jego siostrą? Nieźle, a nawet bardzo dobrze się zapowiada :)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ;)
Pozdrawiam ❤ 😉
Szybko next ♥
OdpowiedzUsuńOk, zszokowana :o Takiego opowiadania chyba jeszcze nie czytałam :D Zapowiada się super! Rozdział mega :3 Nie mogę się doczekać next'a :*
OdpowiedzUsuńNext xD
OdpowiedzUsuńNext xD
OdpowiedzUsuń