Seven
~Amber POV~- tak. Dobrze słyszałeś. Możemy pogadać tak na serio?
- jeju zrozum Amber jesteś śliczna, ale nie mogę się z tobą spotykać.
- Niall ale ja muszę...- nie dokończyłam, bo zadzwonił mój telefon. Grrr! Co za pech!- Niall poczekaj, przepraszam.- odebrałam- Halo? Wiem, że mam przyjść! Wiem nie musisz mi przypominać! Jeju opanuj się nie będziesz mną rządził! Dobra na razie!- rozłączyłam się wkurzona- Niall musimy porozmawiać.
- Okay ale naprawdę nie mam za dużo czasu. Chodź, bo muszę zjeść lunch.- uśmiechnął się, ja również, bo na reszcie się zgodził. Poszliśmy do restauracji. Zamówiliśmy jedzenie, ja tylko sałatke.
- Niall to, że powiedziałeś do mnie siostro to nie przypadek prawda?- popatrzyłam na niego. On też na mnie patrzył i zamilkł.- Niall powiedz.
- Tak... Znaczy.... Nie. To nie był przypadek. Po tej nocy, którą z tobą spędziłem... po twojej plakietce poznałem nazwisko mojego ojca...przypomniałem sobie jak opowiadał, że ma córkę...- Popatrzył na mnie i następnie spuścił wzrok.
- Ja... Ja właśnie dlatego gadałam z twoim ojcem. Wtedy się dowiedziałam, że niby jesteśmy rodzeństwem.
- Niby?- Popatrzył na mnie zdziwiony.
- No, bo dzisiaj rano rozmawiałam z moją mamą... Okazało się, że- przerwałam tym razem przez jego telefon. Popatrzył na mnie przepraszająco i odebrał.
- Halo? Tak Ana. No tak pamiętam. co?! Miał być dopiero za 45 minut. Eh dobra powiedz mu, że będę za jakieś 5 minut. Już idę.- rozłączył się.- Wybacz muszę lecieć. Ważny klient przyszedł, miał być później, ale nie ma czasu. Jak nie dziś to nigdy. Pogadamy kiedy indziej.- dał mi buziaka w policzek, zostawił stówę za jedzenie i poszedł. Spojrzałam tylko jak odchodzi. Ugh! Same problemy! Nie mogliśmy spokojnie porozmawiać? Wstałam i również wyszłam. Specjalnie przyszłam do jego firmy, a tak naprawdę on niczego się nie dowiedział, a ja tylko tyle, że on już wie.
~Niall POV~
Że też on musiał przyjechać szybciej. Chciałem wiedzieć o co chodzi, co takiego chciała mi powiedzieć. Może coś co zmieniłoby moje podejście. Chciałem wiedzieć co ma mi do powiedzenia... To coś ważnego skoro tak zależało jej na rozmowie. Ale nie mam czasu i nie mogę wystawić klienta. Dzięki niemu możemy dużo zarobić. Wszedłem do mojej firmy, pojechałem windą na moje piętro i kiedy z niej wyszedłem zobaczyłem mojego klienta. Zaprosiłem go do gabinetu. Kurde... A gdyby naprawdę okazało się, że nie jest moją siostrą? Wiem... nigdy nie byłem w poważnym związku, nigdy się nie zakochałem. Nigdy się nie starałem i nigdy nie zależało mi tak na żadnej dziewczynie, ale co ona w sobie ma takiego, że ciągle o niej myślę? Że nawet nie chcę wyrzucić jej z mojej głowy. Nawet teraz... mam ważne spotkanie, ale myśli ciągle są koło niej. Jej włosy rozwiane na wietrze, piękny uśmiech i oczy pełne nadziei. No właśnie... Nadziei na co?
- Czy pan mnie słucha proszę pana?- Moje myśli przerwał klient
- Tak. Omawiał pan plan zarządzania. Zgadzam się z panem, ale moja propozycja jest taka żeby tę część budynku oddać w czyjeś dobre ręce. Pana asystent będzie miał tego za dużo na głowie.
- Przez to chciałem też pana poprosić o pomoc w tym projekcie.
- Dobrze
~Amber POV~
Po tym nieudanym spotkaniu poszłam się przejść po parku. Musiałam dzisiaj przyjść do klubu, chociaż wcale nie miałam na to ochoty, spotkania z przyjaciółmi też były coraz rzadsze. Dlaczego? Moje myśli ciągle zakrzątała sylwetka i twarz Niall'a, tego przystojnego Niall'a. Jego blond włosy przeczesywane palcami, malinowe usta przygryzane przez nawyk, piękne niebieskie oczy zazwyczaj zasłonięte przez okulary słoneczne. Jeju Amber co się z tobą dzieje! Ogarnij się i zasuwaj do klubu! Ruszyłam prostą drogą do mojej pracy.
Tam przebrałam się i wyszłam na parkiet. Znowu tańczyłam, ale dziś miałam obrzydzenie do tych facetów i samej siebie. Chciałam odejść. Jeszcze nie powiedziałam tego Mark'owi. Mojemu szefowi, ale dziś zamierzam. W końcu nie mam po co tutaj pracować. I tak na ojcu się nie zemszczę, a pieniądze mam od Josh'a za sesje. Kiedy schodziłam ze sceny ktoś mnie zaczepił. Odwróciłam się i popatrzyłam na tego faceta. O fuck! To ojciec Niall'a! Znaczy jego ojczym tak jakby... Spojrzałam na niego przerażona.
- Amber?
- Y przepraszam musiał mnie pan z kimś pomylić- szybko ściągnęłam plakietkę z prawe strony kiedy nie widział. Ale ja pana znam. Pan jest ojcem tego chłopaka z którym miałam robić wywiad. Przepraszam muszę uciekać.- uśmiechnęłam się i pobiegłam do szatni. Przebrałam się i poszłam do biura Mark'a.
- Co ty sobie wyobrażasz?! Nie przychodzisz do pracy kiedy sobie tylko chcesz, więc jakoś to musisz odpracować no nie?
- Co? Weź... Przyszłam żeby ci powiedzieć, że odchodzę. Już nawet nie chcę mojej części wypłaty.
- Co ty kurwa mówisz?! Jesteś moją niewolnicą! Pracujesz dla mnie i nie możesz odejść! Podpisałaś umowę!
- Ale zawsze mogę odejść kiedy chcę. Więc odchodzę teraz.- złapał mnie mocno za nadgarstki i posadził na krześle. Zaczął rozpinać swój pasek od spodni, rozporek i inne części spodni. Spojrzałam na niego przerażona. W co ja się wplątałam...
- Nie! Ja nie chce! Weź mnie zostaw!- przytrzymał moją głowę i wsadził swojego członka do moich ust. To było obrzydliwe. Myślałam, że za chwilę puszczę pawia. Kiedy go wyciągnął zaczęłam krzyczeć, ale znowu zrobił to samo. Zaczął nim poruszać. Zaczęłam płakać. Piszczałam przez zatkane gardło. W końcu otworzyły się drzwi jego gabinetu i do pomieszczenia wparował Niall.
____________________________________
No i jak wam się podoba? Kurde tak mnie wena dzisiaj napadła. Haha Mam nadzieję, że wam sie podoba. NIe mogę uwierzyć, że to już 7 rozdział. Dopiero co założyłam tego bloga. Komentujcie, bo zależy mi na waszej opini!
5 Kom= next rozdział!
Świetny jak zawsze! :)
OdpowiedzUsuńZaczęłam czytać twojego bloga dzisiaj i przeczytałam wszystkie rozdziały w 20 minut. Świetnie piszesz. Czekam na next :)
OdpowiedzUsuń~ Czaplayowa ;)
Aww.. cudo :D Kocham <333 Niech ona wreszcie powie Niall'owi prawde! :3 Co za dupek, idiota i w ogóle z tego Mark'a!! Nienawidze go >:/ Błagam dodawaj szybko next'a kochana :* Pozdrowienia i życze duuużo weny <333333333
OdpowiedzUsuńOMG! Przez przypadek sie znalazłam na tym blogu i przeczytałam wszystkie rozdziały w dosłownie w pare minut. Cudowne, świetnie piszesz :) Czekam na nowy rozdział ~Algida
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam wszystkie i gratuluje ci weny do pisania czekam oczywiście na next :D Gorąco pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuń