piątek, 18 września 2015

22.

Twenty Two 
- Amber?- przetarł oczy.- Kiedy ty...- nie wiedział co powiedzieć.
- Nie miałam zamiaru z tobą rozmawiać. Wróciłam niedawno. Ale to co się stało... Nie chcę o tym rozmawiać. Przepraszam, że się nie odzywałam, ale... Nie mam na to ochoty.- spojrzałam na niego i wstałam.

Rozmawialiśmy dwie godziny, ale oczywiście skończyło się na kłótni, bo on ''nic nie wiedział o tym co zaszło między nim, a Melissą'', a ja mu nie wierzyłam. Wyszedł z domu, a ja położyłam się na łóżku. Chciało mi się płakać.



Minęło kolejnych 5 mscy. Niedługo miałam urodzić synka. Niall chciał ze mną rozmawiać, ale ja nie miałam zamiaru. Kiedy jechałam z mamą od lekarza autem stanęliśmy na światłach. Mama prowadziła, ja nie miałam na to siły. Oparłam się o drzwi, pod budynkiem gdzie staliśmy zobaczyłam Niall'a. Nie był sam. Był z jakąś dziewczyną... Chciało mi się płakać, oczywiście, że za nim tęskniłam. Tyle walczył, żeby ze mną być, a potem tak po prostu mnie zdradził, kiedy zostałam porwana... Zobaczyłam, że podeszła do niego Melissa. Widziałam też, że nie chciał z nią rozmawiać... Miałam przez to mętlik w głowie. 
- Zniszczyłaś mi coś o co walczyłem tak długo! Nie wiem jak to nagrałaś i nie wiem jak to się w ogóle stało! Pożałujesz! Udowodnię, że między nami nic nie zaszło, a ty pójdziesz siedzieć. Wtedy kiedy u mnie byłaś wylądowałem w szpitalu. Ciekawe czemu?!- odjechałyśmy, ale jego ostatnie słowa mnie zaciekawiły. Muszę to sprawdzić, przecież to może da się jakoś realnie wytłumaczyć.

Kiedy wróciłam do domu załączyłam laptopa. Przecież porwana byłam przez 3 dni. Sprawdziłam kiedy to było i pojechałam do szpitala, w którym Niall jest zarejestrowany. 
- Dzień dobry. Ja chciałam się dowiedzieć czegoś- powiedziałam do ordynatora. Opowiedziałam mu o wszystkim.
- Czy jest pani z kimś z rodziny?- spuściłam głowę i spojrzałam na moje pierścionki.
- Nie, ale za miesiąc bierzemy ślub- pokazałam na rękę i na brzuch.
- No dobrze. W takim razie pokażę pani wyniki badań i całą kartotekę- poszedł do szafki gdzie mają wszystkie papiery. Kiedy znalazł wrócił do biurka- Proszę spojrzeć, było w jego krwi bardzo dużo alkoholu, poza tym ktoś podał mu pigułkę GHB- spojrzał na mnie poważnie.
- A jaśniej?
- pigułkę gwałtu. Nie oznacza to, że pani narzeczony był zgwałcony, ta pigułka powoduje senność i amnezje. Dlatego pani nic nie dowiedziała się od niego, może nie pamiętać.- nie wierzyłam w to co on do mnie mówi. Jak ona mogła?! Przecież to logiczne, że podała mu ją żeby nagrać to głupie nagranie! A ja idiotka jej uwierzyłam!
- Dziękuję panie doktorze. Naprawdę mi pan pomógł- podałam mu dłoń i wyszłam. Muszę do niego jechać. Muszę z nim szybko porozmawiać. Po drodze próbowałam się do niego dodzwonić, ale było zajęte. Podjechałam pod jego willę. Pomyśleć, że miałam tu mieszkać. Stanęłam przed furtką i zadzwoniłam. Pewnie był zajęty, ale otworzyła mi jego gosposia.
- Amber jak miło cię widzieć- otworzyła mi.- Prezes jest zajęty, ale za pół godziny powinien skończyć to spotkanie. Zaczekasz?
- Tak.- uśmiechnęłam się. Usiadłam w jego salonie i czekałam. Tak, jak gosposia mówiła, tak się stało. Jakiś facet zszedł po schodach a za nim Niall.
- Liczę na pana, panie Horan. Musi pan załatwić to wszystko w jeden dzień.
- Nie ma..- spojrzał do salonu i chwilę mi się przypatrzył. Był zdziwiony moim pojawieniem- sprawy. Będzie na jutro.- pożegnali się i Niall przyszedł do salonu.
- Cześć...- spojrzał na mnie zdziwiony.
- Hej. Przepraszam, że tak bez zapowiedzi, ale... Muszę z tobą porozmawiać, wiem, że jak ty chciałeś, to ja nie, ale to ważne.
- Nie ma problemu. Tylko zdziwiło mnie, że sama przyszłaś, a przez 5 miesięcy nie chciałaś ze mną rozmawiać.
- Wiem i gdyby nie dzisiejsza sytuacja to nadal bym nie chciała, ale... możemy porozmawiać gdzieś indziej?- spojrzałam na niego.
- Tak, chodźmy do mojego gabinetu.- poszliśmy na górę. Zamknął drzwi, ja usiadłam w fotelu, a on na biurku. Nie wiedziałam od czego zacząć.
- Widziałam cię dzisiaj jak rozmawiałeś z Melissą, byłeś też z jakąś inną dziewczyną. 
- Tak, to była moja kuzynka, ale o tym chciałaś rozmawiać?
- Nie... Słyszałam twoją rozmowę z Melissą i nie dawało mi to spokoju. Dowiedziałam się co nieco i wiem, że ona ci podała jakąś pigułkę.
- Też to wiedziałem.
- Niall, ale chodzi o to, że jak mnie porwała to pokazała mi nagranie jak ty i ona... no..- głupio było mi to mówić- no wiesz...Przez to nie chciałam z tobą rozmawiać. Bolało mnie to, że ja zaginęłam a ty... z nią... Tak dużo płakałam przez te wszystkie noce i przyszłam cię przeprosić. Że ci nie wierzyłam, ze nie chciałam z tobą rozmawiać.
- Wiem o tym nagraniu. Zgłosiłem już to na policję... Zresztą Nieważne. A co do przeprosin to nie ma sprawy. Jeszcze coś?- to pytanie mnie zdziwiło. Myślałam, że wie o co mi chodzi. Że znowu będziemy razem, ale jemu to uczucie chyba przeszło... Zestresowałam się co mam powiedzieć.
- N..Nie.- popatrzyłam na niego i chciałam wstać, ale zakręciło mi się w głowie. Zaczął mnie boleć brzuch, ból coraz bardziej wzrastał.- Ała!- coś mnie ścisnęło. Poczułam skurcze. 
- Co się stało?- Niall był przerażony.
- Dzwoń po karetkę.- wysyczałam przez zęby. Bolało coraz bardziej. 

Karetka przyjechała niecałe 10 minut później. Zabrali mnie do szpitala, ale ból nie mijał. Czułam, że to się zaczyna. Chciałam żeby był ze mną, ale nie jesteśmy parą... Nie spytałam... Bałam się, a teraz nie będzie go przy narodzinach dziecka... Jego dziecka. 

Dojechaliśmy do szpitala bardzo szybko. Zabrali mnie na salę porodową, a tam zaczął się największy ból. Czułam jak coś od dołu mnie rozrywa. Krzyczałam i piszczałam. W połowie zaczęłam płakać, kiedy usłyszałam płacz dziecka ulżyło mi. Do sali wbiegł blondyn i złapał mnie za rękę.
- Przepraszam. Nie zdążyłem.- ścisnął moją dłoń.- chwilę później dostałam dziecko do ręki. Już całkiem zapomniałam o bólu. Spojrzałam na Niall'a, który był szczęśliwy jak nigdy dotąd. Przytuliłam chłopczyka do serca. To zdecydowanie najlepszy dzień w moim życiu. 
_____________________________________
Wow. Nie wiem, czy wam się podoba, ale według mnie rozdział jest jednym z najlepszych. Co sądzicie? Powinna go zapytać czy do niej wróci? 
A jeśli tak czy Niall się zgodzi? Może już jej nie kocha?
A co sądzicie o scenie rodzenia? Jakie imię dla chłopczyka preferujecie?
Czekam na wiele komentarzy! ♥



1 komentarz:

  1. O mój bosz!! :o Cudo, per-fect :D Pogodzili sie i mam nadzieje, że będą razem :3 Nie wiem czy ona zapyta, ale wiem że on na pewno by sie zgodził :D Udowadnia to wbiegając na sale ;) Matko jak słodko :3 Uwielbiam <333333 <3333 <3333333 Czekam na next'a :D

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic