wtorek, 2 czerwca 2015

8.

Eight.
Ja płakałam, ale Niall przejął inicjatywę. Dał Mark'owi z pięści w twarz, ten się przewrócił, a blondyn pomógł mi wstać i mnie stamtąd zabrał. Miałam ochotę puścić pawia. Wyszliśmy na zewnątrz i jednak to zrobiłam. Nie mogłam opanować płaczu. Nikt jeszcze tak nie zrobił. Kiedy mój żołądek się uspokoił Niall związał moje włosy i podał mi chusteczkę po czym mocno mnie przytulił. Ścisnęłam go mocno i moczyłam mu koszulę. 
- Co się tak dokładnie stało?- dźwignął moją głowę do góry, kiedy lekko się uspokoiłam. 
- On... Ja...- szlochałam nadal i nie mogłam nic powiedzieć- Chciałam się zwolnić, ale on...- chwila przerwy- On mi nie pozwolił...- zaczęłam znowu bardziej płakać kiedy przypomniałam sobie co przed chwilą się stało.
- Zabije skurwysyna- powiedział pod nosem, czułam jego napięte mięśnie. Szczerze? Czułam się przy nim taka bezpieczna. Znowu go przytulałam, mogłam wdychać jego zapachy i mimo tego przeżycia uśmiechnęłam się pod nosem. Ja naprawdę się zakochałam? Zaprowadził mnie do auta. Zamknął za mną drzwi, obszedł auto i wsiadł do niego po czym zapalił je i ruszył. Oparłam głowę o szybę i nadal się uśmiechałam.
- z tyłu są moje ciuchy odebrane z pralni. Możesz się przebrać, bo chyba nie chcesz w tym stroju wrócić do domu?- Spojrzał na mnie, widziałam pomimo tego uśmiech na jego twarzy. 
- Okay. Tylko nie podglądaj- Skinął głową, więc przeszłam do tyłu i wyciągnęłam z reklamówki jego dresy i bluzę z kapturem którą przekłada się przez głowę. Rozebrałam swój skąpy strój i kiedy się ubierałam zobaczyłam, że Niall patrzy do lusterka.
- Ej! Oszukujesz! Miałeś nie podglądać!- zasłoniłam swoje piersi w staniku jego bluzą.
- Muszę patrzeć do tyłu w lusterko. 
- A do tego jeszcze chcesz.- zaśmiałam się i ubrałam szybko jego bluzę, kiedy nie patrzył.
- Były ładne widoki, więc dlaczego miałem nie skorzystać?- popatrzył na mnie kiedy przechodziłam znowu do przodu. 
- Faceci...- prychnęłam i zapięłam pasy.
- Możemy teraz porozmawiać o tym co w restauracji? Nie dokończyłaś.- popatrzyłam na niego. Wiedziałam, ze ten moment nadejdzie, ale jak mam mu to powiedzieć? Boję się jak to przyjmie.
- Tak, ale... Jeśli powiesz mi czemu mnie uratowałeś.
- Jeśli moja teoria jest dobra to jesteś moją młodszą siostrą, więc starszy brat powinien cię bronic, a jeśli moja teoria jest zła z czego bym się cieszył to...- zatrzymał się i zauważyłam rumieńce na jego twarzy.
- To co?- popędzałam go.
- To wtedy powiem ci, że usłyszałem krzyki i jako dobry obywatel powinienem zareagować.- Ałć... Myślałam, że powie mi, że mu się podobam i dlatego cieszy się z tego, że nie jesteśmy rodzeństwem. A on cieszy się, bo nie ma obowiązku mnie bronić? Co za idiota! A ja się łudziłam! Głupia! Popatrzyłam na niego.
- Aha.. W takim razie dziękuję.

~Niall POV~
Czy przy zakochaniu zawsze tak jest? Byłem bliski powiedzenia jej prawdy, że mi się podoba, że jest cudowna, śliczna i, ze przy nikim nie czuję się tak, jak przy niej, ale kiedy chciałem wypowiedzieć te słowa to zatkało mi gardło, moje policzki zaczęły mnie piec, więc nie mogłem nic powiedzieć. Kiedy powiedziałem pierwsze lepsze słowa w głowie śmiałem się sam z siebie. Ja? Taki samiec? Zawsze pewny siebie, teraz nie potrafi poderwać dziewczyny. Ba! On się boi! Jak mam przełamać ten strach? Jak powiedzieć jej co czuję?
Widziałem, ze moje słowa tak jakby ją... zraniły? W sumie nie dała po sobie poznać, ale coś mi się tak wydawało. Czy ja wszystko musze zepsuć?
- Nie ma za co. To w sumie mój obowiązek. Więc co chciałaś powiedzieć mi w restauracji?- popatrzyłem na nią.
- Y nic takiego ważnego. Już jesteśmy- pokazała na dom po prawej stronie, a ja sie zatrzymałem. 
- Na pewno nie chcesz mi powiedzieć co miałaś wtedy na myśli?
- Nie. Już sama załatwiłam sprawę, więc... Dziekuję.- sama otworzyła sobie drzwi i wyszła. Chyba naprawdę ją uraziłem. Widziałem jak wchodzi do domu i zamyka za sobą drzwi. Walnąłem pięściami w kierownicę. Jestem debilem do potęgi! 

~Amber POV~
Weszłam do domu, zaświeciłam światło, mamy nie było, a ja się rozpłakałam. Tak bardzo wierzyłam, że Niall może być mój, że on też może być zakochany i że jednak coś z tego będzie. Przeliczyłam się. Jego słowa zraniły mnie bardziej niż to, co zrobił mi Mark. Zapłakana poszłam do mojego pokoju i rzuciłam się na łóżko. 
- Czy ja muszę cierpieć każdego dnia?! Najpierw dowiaduję sie o ojcu, później Mark, teraz Niall. Co będzie jutro?!
Zakryłam się kołdrą, szlochałam i poczułam zapach męskich perfum. A no tak... Mam na sobie jego ciuchy... Chociaż teraz mogę poczuć jak bym go przytulała. Podłożyłam rękawy pod nos i tak zasnęłam.

**
Siedzę na leżaku nad basenem i na kogoś czekam. Nie mam jednak pojęcia na kogo. W końcu poczułam, że ktoś dotyka mojego ramienia odwróciłam się... i zobaczyłam nieziemsko przystojnego blondyna.
- Jestem kochanie. Przyniosłem ten balsam o który prosiłaś. 
- Dziękuję- uśmiechnęłam się. Chłopak usiadł za mną i rozwiązał górę mojego stroju. Zaczął smarować mi ramiona.- Jesteś kochany. Co ja bym bez ciebie zrobiła- czułam się zmysłowo kiedy tak mnie masował. Czułam pożądanie. Poczułam, że dłonie Niall'a zjeżdżają w dół, wiedziałam co chce zrobić, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Dotknął moich piersi i zaczął je ugniatać. Czułam się jeszcze bardziej zmysłowo.
- Niall jesteśmy nad basenem
- Ale jest dopiero 7 rano. O tej godzinie każdy śpi. Nikt nam nie przeszkodzi.- zdjął całkowicie moją górę od stroju i położył obok na leżaku. Położył mnie i swoją dłonią zaczął zjeżdżać co raz niżej. W końcu wsadził rękę pod moje majtki i zaczął poruszać swoimi palcami.
**
Przebudziłam się przestraszona. Eh to tylko sen... Położyłam się z powrotem. Znowu przypomniały mi się słowa Niall'a. To jak bardzo mnie tym zranił. Znowu zaczęłam płakać w poduszkę.
_____________________________
Jej! Na reszcie nowy rozdział. Kto się cieszy? Komu się podoba? Taka wena mnie dopadła. :D

6 kom= next! :) Dacie radę prawda?

4 komentarze:

  1. Cudo, mega jak zawsze! Ale on wcale nie powiedział nic tak raniącego.. chociaż nawet małe słowo źle zrozumiane może bardziej boleć od nie jednej tortury ;) Niech ona mu wreszcie powie, że nie są rodzeństwem! :D W ogóle Niall taki bohater, słodko :3 Nie mogę się doczekać next'a!! Dodawaj szybko proszeeee.. :* Kocham <33333333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uraził ją tym, że pow, ze cieszyłby się gdyby nie była jego siostrą (ona zrozumiała to tak jakby on jej nie lubił i przez to się cieszy), a Ona jemu się podoba tylko, że o tym nie wie.
      Powie mu, spokojnie. Mam nadzieję, ze zostaniesz na moim blogu :) Dziękuje ♥

      Usuń
  2. Super extra! Nie mogę się doczekać 9-go rozdziału. Jak mozesz to tak przedłużać :( Proszę cię następny daj szybko! *.*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic