Seventeen
- Zacznę od tego, że powinna się pani zabezpieczać
- Ale my... my to zrobiliśmy- powiedziała patrząc na mnie trochę rozgrzana na policzkach.
- Dobrze. No, więc nie wiem czy państwa ucieszy ta wiadomość, ale...- zawahała się patrząc na nas- nie jesteś w ciąży Amber. Test był prawdopodobnie przeterminowany.
Spojrzeliśmy na siebie i się uśmiechnęliśmy. Chwilę porozmawialiśmy z jej ginekologiem i wyszliśmy. Rzuciła mi się na szyję.
- Tak się bałam, że nas zostawisz, zresztą nie chcę mieć teraz dziecka...
- Nie zostawiłbym cię.- pocałowałem ją od razu. Nie mogłem się powstrzymać.
- Zayn pytał czemu nie ma mnie w pracy?
- Tak. Mówiłem mu, że jesteś chora.- spojrzałem na nią.
- Dzięki- dała mi słodkiego buziaka.
- To skoro wzięłaś sobie przymusowe wolne to odwozisz auto pod dom i cię porywam.
- No nie wiem Niall...
- Jak to. To ja cie zaraz przekonam- Dźwignąłem ją do góry. Nogi miała na wysokości moich bioder i tak mnie owinęła, a rękami szyję. Wpiłem się w jej usta.
~Amber POV~
W domu odłożyłam kluczyki z samochodu, mamy nie było, może poszła już do pracy. Zamknęłam dom na klucz i wróciłam do samochodu Niall'a. Spojrzałam na niego
- Jedziemy do kina?
- Nie mam ochoty. Możemy obejrzeć coś u ciebie?
- Jasne- uśmiechnął się i ruszył do siebie. Po kilkunastu minutach wgapiania się w szybę dotarliśmy do jego domu. Zaparkował samochód na miejscu i wysiedliśmy. Otworzył drzwi do domu. Rozebrałam buty i w końcu mogłam przyjrzeć się jego willi. On gdzieś zniknął. Nie wiem gdzie poszedł, ja przyglądałam się jego pokojowi dziennemu. Chwilę później usłyszałam jakieś głosy. Poszłam w ich stronę. Zobaczyłam Niall'a z jakąś młodą dziewczyną.
- Co ty tutaj w ogóle robisz?! Mówiłem ci, że między nami koniec tak?
- Niall dobrze wiesz, że cię kocham. To nie może się tak skończyć.
Przyglądałam im się. Nie wierzyłam w to co słyszę i widzę. Czyżby jego była? Dopiero chwilę później zobaczyłam, że ona ma brzuch! Duży brzuch. W ciąży? Co to ma w ogóle znaczyć?
- Spałaś z kim popadnie i teraz chcesz mnie w dzieciaka wrobić? O nie! Nie ma tak dobrze. Wynoś się z mojego życia.- pokazał palcem stronę, w której znajdują się drzwi. Czułam się jakbym była duchem i choćby w ogóle mnie tu nie było. Dziewczyna wyszła, a Niall na mnie spojrzał. Przytulił mnie.
- Kto to był?
- Poznałem ją niecały rok temu na imprezie. Kilka razy spotkaliśmy się w łóżku... Sam wiesz jaki byłem, ale teraz się zmieniłem. To na pewno nie moje dziecko. Ona spała z kim popadnie. Po narodzinach zrobię test i wtedy się okaże, ale ty się tym nie przejmuj, szkoda zdrowia.
- Okay kochanie- dałam mu buziaka i poszłam do kuchni, a tam zastałam kolejną osobę, to była jednak starsza kobieta. Jak się domyślałam gosposia.
- Dzień dobry- uśmiechnęłam się.
- Witaj młoda damo. Coś podać?
- Poczułam pragnienie.- uśmiechnęłam się.- Jest pani tak cicho, że nigdy nie domyśliłabym się, że ktoś tutaj jest.
- Oh jest nas zazwyczaj więcej. ja gotuję, a pani Georgia sprząta. Jest również księgowa pana Horana.
- Same kobiety w domu?
- No wie pani. Kobieta lepiej zajmie się facetem niż drugi facet.
- Ma pani coś na myśli?
- Nie nie- od razu wróciła do swoich zajęć. Wyczuwałam, że coś ukrywa.
- Widzę. Proszę mi powiedzieć.
- Ja tutaj tylko pracuję, jeśli powiem coś co nie należy do moich obowiązków zostanę wyrzucona. Potrzebuję tej pracy.- popatrzyła na mnie błagalnie i podała mi sok jabłkowy.
- Ale widzę, że to coś ważnego
- Nie nie, po prostu szef przedmiotowo traktuje kobiety, każda młoda pracownica ląduje u niego w...
- sypialni?- spytałam. Skinęła głową, a ja jej podziękowałam. Zabrałam szklankę z sokiem i poszłam na górę. Niall był w swoim gabinecie, poszłam więc tam, szklankę postawiłam na jego biurku. Stał przy dużej szklanej szybie.
-Co ty tutaj robisz sam w takiej willi?
- Nie zawsze jestem sam. Mam 4 przyjaciół, a z nimi nie da rady się nudzić- odwrócił się w moją stronę i uśmiechnął.
- To dobrze.
- Może masz ochotę ich poznać. W sumie.. Jednego znasz z pracy.
- Zayn? Domyśliłam się już dużo wcześniej. No jasne, mam nadzieję, że mnie polubią.
- Kto by cię nie polubił skarbie- pocałował mnie. Poszliśmy do jego sypialni. Tam miał wielką plazmę na ścianie. Położyłam się na jego wygodnym dużym łóżku. On wszystko włączał. Kiedy wszystko przygotował usiadł obok mnie, położyłam głowę na jego torsie. Oglądaliśmy jakąś komedię. Po pół godzinie ujrzałam znajomą mi twarz. Gosposia przyniosła nam obiad. Niall zatrzymał film i zaczęliśmy się zajadać.
Nie wiem kiedy, ale zasnęłam. W środku nocy przebudziło mnie pukanie do drzwi. Niall spał jak zabity. Wyszłam i zeszłam na dół. Przed otwarciem spojrzałam do Judasza, ale było zbyt ciemno, żeby cokolwiek zobaczyć. Otworzyłam powoli drzwi.
- Siema laska. Jesteś nowa tutaj?- spojrzałam na nią.
- Przepraszam?- zapytałam nie dowierzając, że to słyszę.
- Nie masz za co. Jest twój szef Niall?
- Po pierwsze nie przeprosiłam cię za nic, próbowałam być grzeczna. Po drugie, Niall to nie mój szef, po trzecie jest, ale śpi. Widzisz która godzina dziewczyno? Czego ty tutaj chcesz?
- A to znaczy, że jesteś jego nową zabawką? Przygotuj się na szybkie rzucenie.
- Wyjdź stąd!- próbowałam ją wypchnąć zza progu, ale była silna. Wepchała się do jego willi. Zamknęła za sobą drzwi i poszła na górę- Nie! Nie będziesz go budzić, bo masz jakieś swoje fanaberie- zatamowałam jej drogę. Niestety Niall już nie spał. Wyszedł na korytarz.
- Co tutaj się dzieje. Jest 3 w nocy- miał przymrużone oczy. Dopiero po chwili zobaczył, że na schodach stoję ja z jakąś dziewczyną.- Mia? Co ty tu do cholery robisz o tej porze?!
- Niall muszę z tobą pogadać. Weź tą laskę, bo jej przywalę
- Spokojnie. Amber proszę idź do sypialni. Zaraz wrócę.- spojrzałam na niego i się poddałam. Nie wiedziałam kim ona jest. Położyłam się na łóżku. Źle się czułam.
Rano poszłam znowu do mojej ginekolog. Powiedziałam jej co działo się wieczorem i w nocy. Zrobiła mi USG i badanie krwi ponownie.
- Amber to niewiarygodne. To jakiś cud. Wczoraj nie byłaś w ciąży, a dziś...
- Co? To znaczy, że jestem?
- Tak. Oczywiście zaraz pójdę jeszcze po wynik badania krwi. Poczekaj- wyszła z gabinetu i wróciła kilka chwil później.- Wynika, że masz niedobór czerwonych krwinek, ale że naprawdę jesteś w ciąży. USG wykazało, że z dzieckiem wszystko w porządku. To 2/3tydzień.
- Nie wierzę. To na pewno potwierdzone?- popatrzyłam na lekarkę. Nie mogłam w to uwierzyć. Jak mam powiedzieć to Niall'owi? Jak zareaguje? Matko... Myślałam, że mam to za sobą...
_________________________________________
Hahaha takiego zakończenia na pewno się nie spodziewaliście! Ale myślę, że to co przyniosą kolejne rozdziały będzie wam się podobało. A tymczasem zapraszam do komentowania.
Poza tym.. Dobra nowina! Jestem stażystką na zwiastunowni: http://zwiastuno-landia-emerald.blogspot.com/
Gdyby ktoś z was potrzebował zwiastuna zapraszam. Jest tam dużo autorem i stażystek, a ja nazywam się Inez. :)
Jak myślicie... Co będzie działo się w dalszych wydarzeniach? (Powiem tylko, że emocji nie zabraknie)
~Amber POV~
W domu odłożyłam kluczyki z samochodu, mamy nie było, może poszła już do pracy. Zamknęłam dom na klucz i wróciłam do samochodu Niall'a. Spojrzałam na niego
- Jedziemy do kina?
- Nie mam ochoty. Możemy obejrzeć coś u ciebie?
- Jasne- uśmiechnął się i ruszył do siebie. Po kilkunastu minutach wgapiania się w szybę dotarliśmy do jego domu. Zaparkował samochód na miejscu i wysiedliśmy. Otworzył drzwi do domu. Rozebrałam buty i w końcu mogłam przyjrzeć się jego willi. On gdzieś zniknął. Nie wiem gdzie poszedł, ja przyglądałam się jego pokojowi dziennemu. Chwilę później usłyszałam jakieś głosy. Poszłam w ich stronę. Zobaczyłam Niall'a z jakąś młodą dziewczyną.
- Co ty tutaj w ogóle robisz?! Mówiłem ci, że między nami koniec tak?
- Niall dobrze wiesz, że cię kocham. To nie może się tak skończyć.
Przyglądałam im się. Nie wierzyłam w to co słyszę i widzę. Czyżby jego była? Dopiero chwilę później zobaczyłam, że ona ma brzuch! Duży brzuch. W ciąży? Co to ma w ogóle znaczyć?
- Spałaś z kim popadnie i teraz chcesz mnie w dzieciaka wrobić? O nie! Nie ma tak dobrze. Wynoś się z mojego życia.- pokazał palcem stronę, w której znajdują się drzwi. Czułam się jakbym była duchem i choćby w ogóle mnie tu nie było. Dziewczyna wyszła, a Niall na mnie spojrzał. Przytulił mnie.
- Kto to był?
- Poznałem ją niecały rok temu na imprezie. Kilka razy spotkaliśmy się w łóżku... Sam wiesz jaki byłem, ale teraz się zmieniłem. To na pewno nie moje dziecko. Ona spała z kim popadnie. Po narodzinach zrobię test i wtedy się okaże, ale ty się tym nie przejmuj, szkoda zdrowia.
- Okay kochanie- dałam mu buziaka i poszłam do kuchni, a tam zastałam kolejną osobę, to była jednak starsza kobieta. Jak się domyślałam gosposia.
- Dzień dobry- uśmiechnęłam się.
- Witaj młoda damo. Coś podać?
- Poczułam pragnienie.- uśmiechnęłam się.- Jest pani tak cicho, że nigdy nie domyśliłabym się, że ktoś tutaj jest.
- Oh jest nas zazwyczaj więcej. ja gotuję, a pani Georgia sprząta. Jest również księgowa pana Horana.
- Same kobiety w domu?
- No wie pani. Kobieta lepiej zajmie się facetem niż drugi facet.
- Ma pani coś na myśli?
- Nie nie- od razu wróciła do swoich zajęć. Wyczuwałam, że coś ukrywa.
- Widzę. Proszę mi powiedzieć.
- Ja tutaj tylko pracuję, jeśli powiem coś co nie należy do moich obowiązków zostanę wyrzucona. Potrzebuję tej pracy.- popatrzyła na mnie błagalnie i podała mi sok jabłkowy.
- Ale widzę, że to coś ważnego
- Nie nie, po prostu szef przedmiotowo traktuje kobiety, każda młoda pracownica ląduje u niego w...
- sypialni?- spytałam. Skinęła głową, a ja jej podziękowałam. Zabrałam szklankę z sokiem i poszłam na górę. Niall był w swoim gabinecie, poszłam więc tam, szklankę postawiłam na jego biurku. Stał przy dużej szklanej szybie.
-Co ty tutaj robisz sam w takiej willi?
- Nie zawsze jestem sam. Mam 4 przyjaciół, a z nimi nie da rady się nudzić- odwrócił się w moją stronę i uśmiechnął.
- To dobrze.
- Może masz ochotę ich poznać. W sumie.. Jednego znasz z pracy.
- Zayn? Domyśliłam się już dużo wcześniej. No jasne, mam nadzieję, że mnie polubią.
- Kto by cię nie polubił skarbie- pocałował mnie. Poszliśmy do jego sypialni. Tam miał wielką plazmę na ścianie. Położyłam się na jego wygodnym dużym łóżku. On wszystko włączał. Kiedy wszystko przygotował usiadł obok mnie, położyłam głowę na jego torsie. Oglądaliśmy jakąś komedię. Po pół godzinie ujrzałam znajomą mi twarz. Gosposia przyniosła nam obiad. Niall zatrzymał film i zaczęliśmy się zajadać.
Nie wiem kiedy, ale zasnęłam. W środku nocy przebudziło mnie pukanie do drzwi. Niall spał jak zabity. Wyszłam i zeszłam na dół. Przed otwarciem spojrzałam do Judasza, ale było zbyt ciemno, żeby cokolwiek zobaczyć. Otworzyłam powoli drzwi.
- Siema laska. Jesteś nowa tutaj?- spojrzałam na nią.
- Przepraszam?- zapytałam nie dowierzając, że to słyszę.
- Nie masz za co. Jest twój szef Niall?
- Po pierwsze nie przeprosiłam cię za nic, próbowałam być grzeczna. Po drugie, Niall to nie mój szef, po trzecie jest, ale śpi. Widzisz która godzina dziewczyno? Czego ty tutaj chcesz?
- A to znaczy, że jesteś jego nową zabawką? Przygotuj się na szybkie rzucenie.
- Wyjdź stąd!- próbowałam ją wypchnąć zza progu, ale była silna. Wepchała się do jego willi. Zamknęła za sobą drzwi i poszła na górę- Nie! Nie będziesz go budzić, bo masz jakieś swoje fanaberie- zatamowałam jej drogę. Niestety Niall już nie spał. Wyszedł na korytarz.
- Co tutaj się dzieje. Jest 3 w nocy- miał przymrużone oczy. Dopiero po chwili zobaczył, że na schodach stoję ja z jakąś dziewczyną.- Mia? Co ty tu do cholery robisz o tej porze?!
- Niall muszę z tobą pogadać. Weź tą laskę, bo jej przywalę
- Spokojnie. Amber proszę idź do sypialni. Zaraz wrócę.- spojrzałam na niego i się poddałam. Nie wiedziałam kim ona jest. Położyłam się na łóżku. Źle się czułam.
Rano poszłam znowu do mojej ginekolog. Powiedziałam jej co działo się wieczorem i w nocy. Zrobiła mi USG i badanie krwi ponownie.
- Amber to niewiarygodne. To jakiś cud. Wczoraj nie byłaś w ciąży, a dziś...
- Co? To znaczy, że jestem?
- Tak. Oczywiście zaraz pójdę jeszcze po wynik badania krwi. Poczekaj- wyszła z gabinetu i wróciła kilka chwil później.- Wynika, że masz niedobór czerwonych krwinek, ale że naprawdę jesteś w ciąży. USG wykazało, że z dzieckiem wszystko w porządku. To 2/3tydzień.
- Nie wierzę. To na pewno potwierdzone?- popatrzyłam na lekarkę. Nie mogłam w to uwierzyć. Jak mam powiedzieć to Niall'owi? Jak zareaguje? Matko... Myślałam, że mam to za sobą...
_________________________________________
Hahaha takiego zakończenia na pewno się nie spodziewaliście! Ale myślę, że to co przyniosą kolejne rozdziały będzie wam się podobało. A tymczasem zapraszam do komentowania.
Poza tym.. Dobra nowina! Jestem stażystką na zwiastunowni: http://zwiastuno-landia-emerald.blogspot.com/
Gdyby ktoś z was potrzebował zwiastuna zapraszam. Jest tam dużo autorem i stażystek, a ja nazywam się Inez. :)
Jak myślicie... Co będzie działo się w dalszych wydarzeniach? (Powiem tylko, że emocji nie zabraknie)
Nie mam zielonego pojęcia co dalej :o Szok, ciągły szok! Ciekawie, rozdział cudo :D Kocham <3333 Nie moge sie doczekać next'a :3 A i gratulacje zostania stażystką ;) :* <33333 Do nn <33333
OdpowiedzUsuń