wtorek, 15 września 2015

21.

Twenty One 
Przebudziłem się w szpitalu. Kręciło mi się w głowie, więc nie wstawałem. Chwilę później pielęgniarka zauważyła, że się przebudziłem i poszła po lekarza. 
- Dzień dobry, Jeśli dobrze zostałem poinformowany to Pan Niall Horan?
- Tak.. Co się stało? Czemu jestem w szpitalu?
- Po karetkę zadzwonił- jeśli powiedział prawdę- pana doradca finansowy. 
- Mniejsza kto. Ale czemu? Pamiętam tylko, że straciłem świadomość po wypiciu herbaty...
- No właśnie. W tym był problem. Ktoś panu wsypał do herbaty pokruszoną pigułkę gwałtu- popatrzył na mnie poważnie.
- Facetowi?- spytałem zdziwiony.
- Działa tak samo jak na kobiety. Miał pan płukanie żołądka. Musimy panu zrobić badania i potem pana wypuścimy. A pan niech sobie przypomni jak najwięcej, ponieważ wezwaliśmy już policję- skinąłem głową, a on odszedł. Zadzwoniłem do mojego doradcy. Musiałem z nim porozmawiać. Kto mógłby wsypać mi tą pigułkę? Herbatę robiła Gerogia...

~Amber POV~
Siedziałam w tej hali chyba całą dobę, zrobiło mi się zimno i byłam głodna. Naprawdę bałam się o dziecko, które w sobie nosiłam. W końcu przyszła Melissa.
- Dziewczyno czego ty ode mnie chcesz?! Jestem w ciąży, mogę poronić! Nie rusza cię to?!
- Oj no widzisz... Jakoś nie bardzo.- pomachała mi płytką przed nosem- mam coś dla ciebie.-uśmiechnęła się szyderczo i przyniosła laptopa. Patrzyłam na nią zdenerwowana. Byłam ciekawa co chce mi pokazać. Załączyła to i przechyliła tak żebym widziała. Zobaczyłam tam nagranie jak ona... uprawie sex z Niall'em. Patrząc na to coraz bardziej pękało mi serca. Coraz większy czułam ból.
- Przestań. Nie chcę tego oglądać.- udawałam, że nie ruszyło mnie to.- Weź go sobie. Jest niczym, ale mnie zostaw w spokoju.
- Nie ruszyło cię, że twój kochany pran prezes oddał mi się w całości?
- Mogłam się tego spodziewać prędzej czy później. A teraz proszę wypuść mnie i daj mi wrócić do domu.
- Jeszcze nad tym pomyśle- rzuciła mi jedzenie i rozwiązała mi jedną rękę. Przyglądała mi się, chciałam  płakać, ale wiedziałam, że nie mogę jej pokazać mojego cierpienia. Zjadłam to co mi dała, wróciła i całkowicie mnie odwiązała.
- Skoro nie masz zamiaru już być z prezesikiem to możesz wrócić do domu.- spojrzałam na nią. Wstałam i otrzepałam swoje ubrania. Wyszłam z hali i wyciągnęłam telefon, był rozładowany, więc musiałam sama dostać się do miasta, a stamtąd jest już blisko. Byłam tak zmęczona, że w połowie drogi się przewróciłam.
Dotarłam do domu, ale moim pechem okazało się to, że stało tam auto Niall'a. Popatrzyłam do okna i go tam zobaczyłam. Rozmawiał z mamą i z policją. Postanowiłam przeczekać. Schowałam się i czekałam. Szybko wyszli, po odjechaniu obu samochodów zapukałam do drzwi. Kiedy mama otworzyła od razu się rozpłakałam.
- Skarbie gdzie ty byłaś?- spytała przestraszona i mnie przytuliła zamykając za mną drzwi.
- Ktoś mnie porwał, jestem osłabiona. Bałam się, że stracę dziecko- nadal płakałam.
- Już w porządku. Zadzwonię do Niall'a- poszła po telefon, ale ja złapałam jej rękę.
- Nie! Nie chcę go widzieć mamo. Dowiedziałam się czegoś i nie mam zamiaru z nim rozmawiać. Wychowam sama to dziecko. Zadzwoń tylko na policję i powiedz, że się znalazłam, a wiadomości o śledztwie nie mają nikomu udzielać.
- Dobrze skarbie. Idź się odświeżyć, a ja zrobię ci coś ciepłego do jedzenia.- zrobiłam jak mama doradziła. Zabrałam moje dresy i luźną koszulkę. Weszłam pod prysznic i wymyłam się dokładnie. Miałam szczęście, że nikt mnie nie pobił. Melissa po prostu chciała pokazać mi swoją wyższość. Chyba jej się to udało...

Po 25 minutach wyszłam. Włosy powycierałam ręcznikiem i przyszłam do kuchni. Tam czekało na mnie spaghetti i ciepła herbata.
- Zadzwoniłam na policję. Już wszystko wiedzą i dotrzymają tajemnicy zawodowej. Nie martw się.- próbowała mnie pocieszyć, ale po tym co zobaczyłam na laptopie rudej dziewczyny chyba nikomu się to nie uda. Szybko zjadłam co miałam na talerzu i poszłam do siebie. Powiedziałam, że jestem zmęczona, a tak naprawdę miałam ochotę położyć się pod kołdrą i nigdy już spod niej nie wychodzić.

Minęły dwa dni, Niall był, ale mamy nie było w domu, a ja... no nie wyszłam. Kiedy mama wróciła do domu znowu przyjechał Niall. Wpuściła go, usłyszałam, że chce chociaż zobaczyć mój pokój. Po cichu przeszłam do sypialni mamy. Jednak wszystko było słychać. 
- Czemu ciągle jej nie znaleźli...- usłyszałam jego smutny głos. Mama weszła do swojej sypialni i na mnie poparzyła. Wygoniłam ją.- Amber skarbie... Wróć... Postaraj się... Chcę cię zobaczyć i upewnić sie, ze nic ci nie jest, że z naszym maleństwem wszystko w porządku.- to było... było miłe, wiedziałam, że może za tym tęskni, ale nie chciałam słuchać tłumaczeń, że między nim, a Mellisą nic nie zaszło. Są na to dowody...

Niall siedział w moim pokoju dość długo. Moja mama też trochę z nim pobyła, ale wiedziała, że on chce tam pobyć sam. Przyszła i porozumiewałyśmy się na kartce.

,,Skarbie on naprawdę chcę cię zobaczyć.''
,, Ale ja nie. Idź, bo będzie coś podejrzewać''
,, Masz tydzień. Potem muszę mu powiedzieć...''
,,Mamo!''
,, Nie ma ale...''

Wstała i wyszła. Słyszałam jak Niall płacze. Ugh! Zdradził mnie, ale nie chcę go tak zamartwiać! Wyszłam ze sypialni i przed wejściem do mojego pokoju wzięłam kilka głębokich wdechów. Otworzyłam drzwi. Nie odwrócił się, bo wiedział, że to moja mama. Siedział na moim łóżku, w ręce trzymał moje zdjęcie. Podeszłam z drugiej strony łóżka i na nim usiadłam. Odwrócił się. Jego mina kiedy mnie zobaczył... Wyrażała więcej niż tysiąc słów.
___________________________________
Hej hej! Czekaliście ponad tydzień na 21 pierwszy rozdział, ale chyba było warto hm?
Nie wiem czy ktoś spodziewał sie takiej akcji no, ale... Mam nadzieję, że wam się podoba.
Z góry przepraszam za wszystkie błędy w tekście (starałam się wszystko poprawić).
Miłego czytania i czekania na 22. ¦
Czekam na reakcję. Jak sądzicie, jak zareaguje Niall? :)

1 komentarz:

  1. Wow! Wow! Świetne! :D Napisałabym coś więcej, bo tyle emocji ale niestety troche sie śpiesze :P Właśnie sie spóźniłam na spotkanie przez to że nie mogłam sie powstrzymać od tego genialnego opowiadania! :D Czekam na next'a :*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic